Info

Więcej o mnie.

Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Październik4 - 0
- 2014, Wrzesień8 - 1
- 2014, Sierpień13 - 0
- 2014, Lipiec9 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 2
- 2014, Maj13 - 1
- 2014, Kwiecień15 - 1
- 2014, Marzec9 - 0
- 2014, Luty3 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec8 - 2
- 2013, Czerwiec15 - 2
- 2013, Maj17 - 5
- 2013, Kwiecień6 - 0
- 2012, Październik2 - 2
- 2012, Wrzesień16 - 8
- 2012, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec4 - 6
- 2011, Czerwiec7 - 12
- 2011, Maj6 - 3
- 2011, Kwiecień12 - 10
- 2011, Marzec2 - 5
- 2010, Sierpień10 - 7
- 2010, Lipiec14 - 12
- 2010, Czerwiec17 - 14
- 2010, Maj8 - 22
- 2010, Kwiecień11 - 24
- 2010, Marzec2 - 8
- 2010, Luty1 - 3
- 2009, Listopad12 - 34
- 2009, Październik11 - 30
- 2009, Wrzesień16 - 23
- 2009, Sierpień16 - 17
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec11 - 24
- 2009, Maj11 - 16
Dane wyjazdu:
15.28 km
13.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:58.50 km/h
Temperatura:
HR max:171 ( 85%)
HR avg:131 ( 65%)
Podjazdy:350 m
Kalorie: kcal
Rower:emtebe
siodełko
Wtorek, 18 czerwca 2013 · dodano: 18.06.2013 | Komentarze 0
od niechcenia na siodełko, temperatury jednak za wysokie na mnie. kiedy w końcu zima???na asfalt to nawet końmi bym się dał dziś zaciągnąć, więc wyskoczyłem do lasu. szutrowy, 6km podjazd, który pewnie szybciej objeżdżałbym kolarką gdyby był asfalt. do góry spokojnie ale żwawo, a na dół na pełnej adrenalinie. niby 60 nie przekroczyłem, ale to jednak szuter, a późna pora bardzo potęgowała ryzyko bliskiego spotkania ze zwierzyną. raczej nie hamowałem, więc jakby coś wylazło było by niewesoło. na szczęście tylko słyszałem jak spierdzielały głębiej w las, jednego byczka nawet uwidziałem.