Info

Więcej o mnie.

Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Październik4 - 0
- 2014, Wrzesień8 - 1
- 2014, Sierpień13 - 0
- 2014, Lipiec9 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 2
- 2014, Maj13 - 1
- 2014, Kwiecień15 - 1
- 2014, Marzec9 - 0
- 2014, Luty3 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec8 - 2
- 2013, Czerwiec15 - 2
- 2013, Maj17 - 5
- 2013, Kwiecień6 - 0
- 2012, Październik2 - 2
- 2012, Wrzesień16 - 8
- 2012, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec4 - 6
- 2011, Czerwiec7 - 12
- 2011, Maj6 - 3
- 2011, Kwiecień12 - 10
- 2011, Marzec2 - 5
- 2010, Sierpień10 - 7
- 2010, Lipiec14 - 12
- 2010, Czerwiec17 - 14
- 2010, Maj8 - 22
- 2010, Kwiecień11 - 24
- 2010, Marzec2 - 8
- 2010, Luty1 - 3
- 2009, Listopad12 - 34
- 2009, Październik11 - 30
- 2009, Wrzesień16 - 23
- 2009, Sierpień16 - 17
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec11 - 24
- 2009, Maj11 - 16
Dane wyjazdu:
34.01 km
0.00 km teren
01:04 h
31.88 km/h:
Maks. pr.:53.00 km/h
Temperatura:
HR max:193 ( 96%)
HR avg:168 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:szosowy składak
jedna połknięta
Poniedziałek, 30 maja 2011 · dodano: 30.05.2011 | Komentarze 0
na sto wyplutych :)nie jest źle.
no ale jak najpierw uciekałem a później się goniłem to czasem trzeba było łykać powietrze.
po płaskim, bo pocieszka to płaska górka jest. ale i tak nie odważyłem się z blata zaciągnąć w obawie o spotkanie bliskiego stopnia z dziurami w asfalcie w przypadku zerwania łańcucha. no ale chyba jednak dobrze spięty jest mimo że nie mam zaufania do siebie.
dalej skurwysyński majowy pech.
najpierw wstałem przed 6ta coby się zdążyć zapakować z góralem i pojechać stąd po czym nie znalazłem klucza do kanciapy na krzywej. po robocie pozostałe 1/3 dnia walczyłem z 'klimą' tzn z elektrycznym opuszczaniem szyby by w końcu brakło czasu na trening. bo 30 km to nie trening i trzeba było się przepalić.
ejejej, oby czerwiec był lepszy.
avs 32.00