Info

Więcej o mnie.

Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Październik4 - 0
- 2014, Wrzesień8 - 1
- 2014, Sierpień13 - 0
- 2014, Lipiec9 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 2
- 2014, Maj13 - 1
- 2014, Kwiecień15 - 1
- 2014, Marzec9 - 0
- 2014, Luty3 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec8 - 2
- 2013, Czerwiec15 - 2
- 2013, Maj17 - 5
- 2013, Kwiecień6 - 0
- 2012, Październik2 - 2
- 2012, Wrzesień16 - 8
- 2012, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec4 - 6
- 2011, Czerwiec7 - 12
- 2011, Maj6 - 3
- 2011, Kwiecień12 - 10
- 2011, Marzec2 - 5
- 2010, Sierpień10 - 7
- 2010, Lipiec14 - 12
- 2010, Czerwiec17 - 14
- 2010, Maj8 - 22
- 2010, Kwiecień11 - 24
- 2010, Marzec2 - 8
- 2010, Luty1 - 3
- 2009, Listopad12 - 34
- 2009, Październik11 - 30
- 2009, Wrzesień16 - 23
- 2009, Sierpień16 - 17
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec11 - 24
- 2009, Maj11 - 16
Dane wyjazdu:
35.38 km
0.00 km teren
01:21 h
26.21 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:
HR max:184 ( 92%)
HR avg:130 ( 65%)
Podjazdy:150 m
Kalorie: kcal
Rower:szosowy składak
palenie wstążek
Niedziela, 18 kwietnia 2010 · dodano: 18.04.2010 | Komentarze 0
nie tych czarnych.po prostu mój życiowy, wrodzony sierotyzm sprawił, że zamiast spaghetti na obiad zakupiłem wstążki. no wyglądały z daleka jak spaghetti. z bliska nawet też, tylko posklejane ;/
nie przeszkodziło to jednak w opierdzieleniu dużej ilości tego wstążkowego obiadu. po powrocie od łicz już ciemno było, ale trzeba było spalić te nieszczęsne wstążki...
wskoczyłem na rower i spokojnie (poza jednym małym skokiem) poturlałem się w ciemność. palenie o mało co nie skończyło się po kilometrze, bo tikka plus to nie bocialarka, a lokalne drogi to nie autostrady. na szczęście po mocnym uderzeniu w usłyszałem syk węża tylko uszami wyobraźni.
w ciemnościach to jest inna jazda. wrażenie szybkości inne. trzeba uważać na nisko latające koty i kuny.
psy świecą na niebiesko-zielono. koty na żółto. a kuny nie świecą - zamiast się gapić - spierdalają :) jedna tak zrobiła zaraz przede mną, przeskoczyła rów
i uderzyła w betonową płytę. spadła, otrzepała się i pobiegła dalej.
dalej bez przygód. zdecydowanie bezpieczniej jeździ w ruchu ulicznym jeździ się w nocy jak w dzień.