Info

Więcej o mnie.

Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2014, Październik4 - 0
- 2014, Wrzesień8 - 1
- 2014, Sierpień13 - 0
- 2014, Lipiec9 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 2
- 2014, Maj13 - 1
- 2014, Kwiecień15 - 1
- 2014, Marzec9 - 0
- 2014, Luty3 - 0
- 2013, Sierpień4 - 0
- 2013, Lipiec8 - 2
- 2013, Czerwiec15 - 2
- 2013, Maj17 - 5
- 2013, Kwiecień6 - 0
- 2012, Październik2 - 2
- 2012, Wrzesień16 - 8
- 2012, Sierpień5 - 4
- 2011, Lipiec4 - 6
- 2011, Czerwiec7 - 12
- 2011, Maj6 - 3
- 2011, Kwiecień12 - 10
- 2011, Marzec2 - 5
- 2010, Sierpień10 - 7
- 2010, Lipiec14 - 12
- 2010, Czerwiec17 - 14
- 2010, Maj8 - 22
- 2010, Kwiecień11 - 24
- 2010, Marzec2 - 8
- 2010, Luty1 - 3
- 2009, Listopad12 - 34
- 2009, Październik11 - 30
- 2009, Wrzesień16 - 23
- 2009, Sierpień16 - 17
- 2009, Lipiec3 - 0
- 2009, Czerwiec11 - 24
- 2009, Maj11 - 16
Dane wyjazdu:
31.95 km
0.00 km teren
01:15 h
25.56 km/h:
Maks. pr.:64.20 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:310 m
Kalorie: kcal
Rower:szosowy składak
ciemne, skłębione zasłony
Czwartek, 19 listopada 2009 · dodano: 19.11.2009 | Komentarze 6
dla odmiany dziś nie lało o świcie, więc mogłem wystartować rowerem.jakoś ciężko na podjeździe mi szło a czas w sumie dobry. nie ma to jak 'obiektywne' odczucia.
po południu tak się niebo wzięło i zaciągło, że aż ciemno się zrobiło. z niepokojem patrzyłem na góry pełen złych przeczuć, że niebo pęknie mi na głowę jak tylko skończę pracę. na szczęście stało się inaczej. jakieś 2 minuty po wyruszeniu na horyzoncie zaczęło się lekko czerwienić i przejaśniać. chciałem to zobaczyć z góry, więc dziś przedłużyłem powrót, głównie w wymiarze vertykalnym.
przerażają mnie te strome, wyasfaltowane drogi do przysiółków rozsianych po górach. dziś jedną taką drogę wybadałem: prędkość 6kmph, w górnym chwycie przejechałem ze 2-3metry na tylnym kole... jeszcze kolarzówką tak nie jeździłem :)
pozostaje albo mały blacik albo 39-25(27)
podczas gdy ja walczyłem ze stromizną zrobiło się całkiem kolorowo.
niestety zacząłem za bardzo eksperymentować z czułością na kompakcie i skopałem wszystkie zdjęcia. te mają więc tylko wartość dokumentalną.

sosenki© mateo
tam to zjeżdżam ponad 70kmph :)

ropska góra© mateo

chełm© mateo
szkoda że już od połowy nie ma takiej mocy jak w ostatnim refrenie :)
Komentarze
yeti91 | 22:47 czwartek, 19 listopada 2009 | linkuj
Spoko wszędzie asfalt, chociaż z Osobnicy do Harklowej miejscami dziurawy, ostatnio polozyli nowiutki asfalcik na odcinku z dzielca do bednarskiego( dawniej były tam kamyczki) A ja Cie dzisiaj jakos nie widzialam. Jechalam chodnikiem dlatego, ze nie moglam trafic w odpowiednia droge :D
feels3 | 21:17 czwartek, 19 listopada 2009 | linkuj
Mi się też czasami zdarza, że nie czuję mocy w nogach a potem okazuje się, że średnia lepsza niż ostatnio :)
kuguar | 21:11 czwartek, 19 listopada 2009 | linkuj
Znam ten ból, z utrafieniem parametrów podczas fotografowania zachodów/wschodów słońca. Ale u Ciebie efekt jest naprawdę dobry! pozdrower!
maciek320bike | 19:51 czwartek, 19 listopada 2009 | linkuj
Zajebiste foty. Widze niezle smigasz ostatnio:). Pozdro
Komentuj